Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Arka Noego odnaleziona?

AKTUALNOŚCI ZE ŚWIATA | 30/04/2010 | jk

Jak podał portal Onet.pl, na podstawie doniesień agencyjnych, grupa ewangelickich odkrywców z Chin i Turcji oświadczyła, że 26 kwietnia br. odnalazła na górze Ararat Arkę Noego.

Góra Ararat znajduje się we wschodniej Turcji. Odkrywcy twierdzą, ze Arka znajduje się na wysokości 4 tysięcy metrów. Chińczycy i Turcy odnaleźli drewnianą strukturę, której wiek, na podstawie próbek węgla, określono na 4,8 tysiąca lat – informuje depesza Onet.pl

- Nie jesteśmy w 100 procentach pewni, że to Arka Noego, ale uważamy, że na 99,9 proc. to właśnie ona – powiedział Yeung Wing-cheung, dokumentalista z Hong Kongu towarzyszący 15-osobowemu zespołowi badawczemu "Noah's Ark Ministries International".

Drewniana struktura ma kilka przegród, w których prawdopodobnie przetrzymywano zabrane na Arkę zwierzęta. Poszukiwacze wykluczyli jednocześnie, że odnaleziona struktura może być częścią zaginionej osady, ponieważ w okolicy nigdy nie znaleziono ludzkich siedzib powyżej wysokości 3,5 tysiąca metrów – przytacza portal Onet.pl.

Zobacz fragment wyprawy ekspedycji poszukiwawczej (2`36)





Dzięki uprzejmości redakcji adwentystycznego miesięcznika „Znaki Czasu” publikujemy poniżej artykuł opisujący drobiazgowo techniczny opis konstrukcji i rozmiarów tego biblijnego statku Noego. Autor tekstu dr Alfred J. Palla - pisarz, biblista, historyk, podróżnik i teolog protestancki odpowiada m. in. na pytania: czy wszystkie zwierzęta były w arce oraz kto i czym je karmił? Zapraszamy do pasjonującej lektury!




Replikę arki Noego można oglądać w Schagen, 45 km na północ od Amsterdamu.
W ten sposób holenderski cieśla Johan Huibers zapragnął ożywić w swoim kraju zainteresowanie Pismem Świętym. By zbudować kopię biblijnego korabia, zapożyczył się w banku na milion euro.

Arkę ciosał z pomocą syna Roya przez blisko dwa lata.


Statek Huibersa, którym cieśla odbył podróż do Rotterdamu i z powrotem, przyciąga wielu turystów, zwłaszcza dzieci. Wewnątrz arki znajdują są pełnowymiarowe modele zwierząt: m.in. słonie, bizony, żyrafy. W dużej sali kinowej dzieci mogą obejrzeć historię Noego, a także pograć na komputerze w ciekawe gry uczące o biblijnym potopie. W środku statku Huibers zilustrował najważniejsze sceny opisane w Piśmie Świętym. Można tam obejrzeć m.in. beduiński namiot, czyli mieszkanie Abrahama, replikę łodzi z czasów apostolskich, a także pusty grób Jezusa.

Rozmiary i budowa arki

Replika Huibersa robi wrażenie swoim ogromem, choć pięć takich weszłoby do biblijnej arki. Model Huibersa ma 150 łokci długości (70 m) na 30 łokci (14 m) szerokości i 20 łokci (9 m) wysokości, natomiast arka Noego mierzyła 300 × 50 × 30 łokci (137 × 23 × 14 m)(1).

W świetle badań nautycznych ten stosunek długości, szerokości i wysokości (30 × 5 × 3) zapewnia na morzu maksymalną stabilność. W kalifornijskim Instytucie Oceanografii w La Jolla przetestowano model arki w zbiorniku symulującym najgorsze warunki morskie. Nawet fale wyższe niż te, które występują na oceanie, nie mogły go przewrócić. Z testów wynika, że arka oparłaby się nawet falom przekraczającym 30 m wysokości, a przy prostokątnym kształcie zachowałaby stabilność nawet przy nachyleniach rzędu 90 stopni. Osiągi te są niebywałe, gdyż nawet najlepsze współczesne statki mają problemy ze stabilnością przy nachyleniu ponad 60 stopni(2).

Stabilność zapewniały arce proporcje długości do szerokości. Wynoszą one 6:1. Współczesne statki pasażerskie mają zwykle stosunek około 8:1, ponieważ budowane są z myślą o szybkości. Natomiast statki transportowe, np. tankowce, mają zwykle stosunek 7:1, który gwarantuje większą stabilność. Stosunek 6:1 może świadczyć o tym, że celem budowniczych arki było jej bezpieczne dryfowanie po wzburzonym morzu.

Huibers zbudował swój model z amerykańskiego cyprysu i sosny. Nie wiemy, z jakiego drewna była zbudowana arka Noego, poza tym że Noe miał ją skonstruować z drzewa żywicznego(3) (hebr. gofr). Słowo gofr pojawia się w Biblii tylko raz i oznacza zapewne spreparowane drzewo żywiczne. Słowo to może być pokrewne z kafar — ‘pokryć’ i kofer — ‘smoła’.

Asyryjczycy nazywali smołę kupur. Na tej podstawie można wnioskować, że gofr był zaimpregnowanym drewnem żywicznym, zapewne cyprysem (hebr. kyprus), jak powiada żydowska tradycja(4). Cyprys jest znany z lekkości i wytrzymałości, dlatego był stosowany do budowy statków przez Fenicjan, starożytnych mistrzów w tej dziedzinie.

Arka Noego posiadała trzy pokłady(5), tak jak holenderska replika, a piętra były podzielone na mniejsze pomieszczenia(6). Najwyższy pokład zapewne zajmowały rodzina Noego oraz lekkie stworzenia, takie jak ptaki. Niższe pokłady służyły pozostałym zwierzętom oraz jako magazyny na żywność. Z boku arki było centralnie umieszczone wejście(7), jak to widzimy w modelu Huibersa.

Dach arki był zapewne ułożony pod niewielkim kątem, a wzdłuż jego szczytu była nadbudówka, która wystawała o jeden łokieć nad jego powierzchnię(8). Przez otwory tego 'okna' do arki dostawało się światło i świeże powietrze. Nadbudówkę przedzielały belki, które utrzymywały ciężar dachu(9). Jej poszczególne segmenty można było zasunąć panelami, niczym okno. Jeśli środkowa część arki była otwarta, wówczas dzienne światło dochodziło częściowo nawet do najniższego pokładu, choć nie wszędzie było potrzebne, gdyż wiele zwierząt lubi ciemność.

Powierzchnia tego okna, ciągnącego się przez całą długość arki, wynosiła zapewne około 144 m2 i stanowiła 4,6 proc. powierzchni całego pokładu. Co ciekawe, taki stosunek jest zalecany we współczesnych budynkach hodowlanych, a umiejscowienie okien u góry uważane jest w fachowej literaturze hodowlanej za najlepsze rozwiązanie(10). Szczegóły takie jak ten dowodzą sporej wiedzy w zakresie hodowli i budownictwa.

Biblijny opis statku Noego nie wymienia steru ani kilu, co znaczy, że najprawdopodobniej był czymś w rodzaju barki o płaskim dnie, przypominającej podłużny dom(11). Epos o Gilgameszu opisuje ją jako ekallu, czyli ‘wielki dom’, ze względu na jej ogromne rozmiary, trzy piętra i liczne pomieszczenia(12). Arka ma taki kształt w dawnych legendach i wyobrażeniach zachowanych np. na starożytnych frygijskich monetach z Apamei. Wiele legend zawiera pamięć o prostokątnym kształcie arki. Np. Grecy wierzyli, że Deukalion uszedł przed potopem, żeglując z rodziną i zwierzętami w 'wielkiej skrzyni'(13).

Hindusi ze środkowych Indii wierzyli, że para rodzeństwa uratowała się przed potopem w wielkiej skrzyni, dając początek wszystkim żyjącym dziś ludziom(14) Egipski Ozyrys, grecki Dionizos, rzymski Bachus — mityczni bogowie wzorowani na bohaterze potopu — wszyscy spędzili rok zamknięci w skrzyni żeglującej po morzu.

Czy drewniany statek długości blisko 140 m mógłby dryfować przez rok po morzu? Niektórzy uważają, że przesiąknięte deski wygięłyby dno, powodując zatopienie. Holenderski inżynier Van der Werf, którego rodzina od pokoleń zajmuje się budową statków, wykazał, że łatwo temu zaradzić, budując dno z kilku warstw pni drzew. Obliczył, że dno składające się z zaledwie czterech warstw pni drewna takiego jak balsa dałoby arce nośność ponad 10 tys. ton(15). Thor Heyerdahl zbudował z pni dno statku, który bez problemu zniósł trzymiesięczną podróż oceaniczną(16).

Rozmiary i zanurzenie arki(17) pozwalają obliczyć jej wagę na około 4 tys. ton, a ładowność na 11 tys. ton. Załadowana ważyła około 15 tys. ton(18). Waga ta jest porównywalna z ciężarem współczesnych oceanicznych statków handlowych(19). Jej pojemność przekraczała 43 tys. m3, a zatem była zbliżona do pojemności 522 wielkich kontenerów transportowych, z których każdy może pomieścić 250 owiec. Jeśli przyjąć, że ciężar zwierząt w arce wynosił 100 ton, potrzebnej dla nich żywności — 2 tys. ton, a wody — 4 tys. litrów (za każdym razem przyjmując wagę zwierząt przemnożoną 20 razy), cały ładunek arki stanowiłby zaledwie połowę jej ładowności(20).

Czy ludzie w czasach Noego dysponowali wiedzą, narzędziami i technologią wystarczającymi do zbudowania takiego statku? Pamiętajmy, że jego potomkowie niedługo po potopie zbudowali piramidy w Gizie i megalityczne budowle z bloków, które trudno byłoby podnieść największym współczesnym dźwigom.

Czy wszystkie zwierzęta były w arce?

Czy arka mogłaby pomieścić wszystkie rodzaje zwierząt? Takie obliczenia przeprowadził australijski biolog i geolog John Woodmorappe. Zabrały mu one siedem lat, a ich wyniki zawiera wnikliwe studium pt. Noah’s Ark: a Feasibility Study (Arka Noego. Studium prawdopodobieństwa). Z jego badań wynika, że Noe musiałby zabrać do arki około 8 tys. rodzajów zwierząt po parze, czyli w sumie około 16 tys. zwierząt, wliczając w to zwierzęta obecnie wymarłe.

Biblijny rodzaj jest pojęciem szerszym niż gatunek. Wiele dzisiejszych gatunków ma wspólnego przodka, a zatem z biblijnego punktu widzenia stanowią ten sam rodzaj, choć dziś klasyfikuje się je jako różne gatunki. Np. wszystkie konie, zebry i osły pochodzą z tej samej rodziny zwierząt nieparzystokopytnych, dlatego mogą się krzyżować, choć ich potomstwo jest bezpłodne. Także wszystkie typy udomowionego bydła pochodzą z rodzaju zwanego Aurochs, podobnie jak bizony i bawoły.

Wśród zwierząt w arce nie było stworzeń morskich czy owadów, które mogły przetrwać poza nią. Bóg nakazał: Z ptactwa według rodzajów jego i z bydła według rodzajów jego, i z wszelkiego płazu ziemnego według rodzajów jego, po parze z każdego z nich wejdą do ciebie, aby zostały przy życiu(21).

Noe miał zabrać 'bydło' (hebr. behemah), czyli lądowe kręgowce, oraz 'płazy' (hebr. remes), w czym mieszczą się zapewne także gady, gdyż potop miał zniszczyć lądowe zwierzęta oddychające przez nozdrza(22). Prawdopodobnie nakaz ten nie obejmował owadów, które nie oddychają nozdrzami, lecz przez niewielkie kanały w ich ciele. Owady i inne bezkręgowce, podobnie jak zwierzęta morskie, mogły przetrwać poza arką. Liczba zwierząt w arce była więc znacznie mniejsza, niż moglibyśmy sądzić na podstawie liczby gatunków żyjących dzisiaj.

Kto i czym je karmił?

John Woodmorappe w swoim studium o zwierzętach w arce obliczył, że masa zwierząt —zakładając, że były to młode osobniki — wynosiła na początku potopu 111 ton, a przy końcu już około 411 ton(23). Z kolei ubywało żywności, która na początku ważyła zapewne około 2,5 tys. ton, a także wody, której potrzeba było ponad 4 tys. ton(24). W takim razie zwierzęta zajmowały 46,8 proc. powierzchni arki(25), żywność 15,4 proc., a woda 9,4 proc. (o ile nie używano wody deszczowej)(26). Cały ładunek wynosił około 7 tys. ton, ale wyporność statku była prawie dwukrotnie większa, dlatego arka mogłaby zabrać na pokład jeszcze 6 tys. ton ładunku(27).

Jaką żywność zabrał Noe? Zapewne sprasowaną i wysuszoną, a także koncentraty. Karmił zwierzęta prawdopodobnie głównie zbożem z niewielką ilością siana, aby miały potrzebny błonnik(28). Wiemy, że Rzymianie podczas długich podróży karmili zbożem nawet bydło(29).

Znane są przypadki koni żywionych owsem ponad rok, bez ujemnych efektów(30). Noe z pewnością znał sposoby przechowania żywności, skoro jeszcze starożytni Rzymianie, Grecy i Chińczycy wiedzieli, jak konserwować żywność(31). Przy czym rodzina Noego nie musiała być zdana wyłącznie na suchy prowiant, gdyż wiele owoców i warzyw wytrzymuje przez całą zimę i dłużej. Niegdyś sądzono, że zwierzęta mięsożerne nie mogą obejść się bez mięsa, a zwierzęta owocożerne, jak małpy, muszą mieć świeże owoce, ale tak nie jest. Ssaki, ptaki, a nawet gady można żywić tą samą karmą co zwierzęta domowe(32). Węże mogą przeżyć na suchym prowiancie i jajkach, a nawet na padlinie(33). Zwierzęta, które nie jedzą suchego pokarmu, Noe mógł karmić hodowanymi w arce larwami i robakami, co potwierdza żydowska tradycja(34).

Zwierzęta, żywność i woda zajmowały niespełna trzy czwarte powierzchni i pojemności arki, co pozostawiało miejsce na wybiegi dla zwierząt. Wybiegi nie były absolutnie konieczne dla przeżycia zwierząt, gdyż we współczesnych farmach hodowlanych i laboratoriach zwierzęta trzyma się często przez wiele miesięcy bez wybiegu. Nie stwierdzono też dotąd, aby zwiększenie przestrzeni życiowej zwierząt wydłużyło ich życie, choć jest to zalecane ze względów humanitarnych(35).

Wiemy, że Rzymianie podczas transportu ptaków oddzielali je w ptasznikach siatką, co chroniło ptaki przed obrażeniami(36). Noe mógł zastosować takie rozwiązanie, gdyż ułatwia ono wentylację i nie przesłania światła. W starożytności klatki dla mniejszych zwierząt wykonywano z bambusa, a w klatkach dla gryzoni drewno obijano cynową blachą(37). Asyryjczycy potrafili konstruować z drewna tak mocne klatki, że trzymano w nich lwy, a nawet większe zwierzęta.

Czy osiem osób mogło zaopiekować się 16 tys. zwierząt, skoro w ogrodach zoologicznych jedna osoba przypada zwykle na 20-30 zwierząt? Tak, gdyż arka to nie było zoo, gdzie zwierzęta żyją w warunkach zbliżonych do naturalnych. We współczesnych farmach hodowlanych i laboratoriach, gdzie trzyma się wiele zwierząt na małej przestrzeni, jeden pracownik wystarcza na 5 tys. krów lub 6 tys. mniejszych zwierząt(38). W arce jedna osoba przypadała na 2 tys. zwierząt. Woodmorappe założył, że wszystkie zwierzęta były aktywne, ale warunki w arce sprzyjały hibernacji, a niektóre, np. węże, spożywają pokarm tylko raz na kilka tygodni, dlatego liczba zwierząt wymagająca codziennej opieki mogła być niższa niż 16 tys.

Noe, budując statek, zapewne wyposażył arkę w system wodno-kanalizacyjny, dlatego pojenie zwierząt wodą doprowadzoną do koryt nie wymagało wiele wysiłku. Tak właśnie pojono tysiące ptaków w rzymskich ptaszarniach i menażeriach(39). Starożytne źródła hebrajskie twierdzą, że arka miała rurociąg wodny oraz otwory służące do usuwania z niej nieczystości(40).

Systemy wodno-kanalizacyjne znali Sumerowie, Egipcjanie, Minojczycy i Chińczycy(41). Starożytni używali rur ceramicznych, które łączyli identycznie, jak to czynimy dzisiaj(42). Chińczycy ściągali wodę przy pomocy uszczelnionych rurek bambusowych(43).

Sceptycy kpią z tego, że rodzina Noego przez rok utonęłaby w gnoju zwierząt, gdyż nie przemyśleli sprawy. Maksymalną ilość nawozu zwierząt zgromadzonych w arce oblicza się na 12 ton dziennie(44). Zważywszy na to, że aż 87 proc. odchodów to woda, sucha masa nawozu wynosiła nieco ponad półtorej tony dziennie. Ludzie od zarania dziejów radzili sobie ze znacznie większymi ilościami nawozu, zwłaszcza gdy mieli w pobliżu zwierzęta, a Noe miał do dyspozycji silne zwierzęta, które potrzebowały ruchu, także mógł ich używać do pompowania wody i usuwania nieczystości(45).

W czyszczeniu klatek pomagała zapewne ich konstrukcja. W tym celu od starożytności budowano pomieszczenia dla zwierząt z lekko pochyloną podłogą. Np. w Anglii odkryto starożytną stajnię z taką podłogą, dzięki czemu odchody zwierząt spływały wprost do zbiornika(46). Nawóz można też było kompostować przy pomocy robaków i dżdżownic, które potem służyły innym zwierzętom za pokarm. Noe mógł wykorzystać na podłodze klatek głęboką ściółkę z trocin, torfu czy mchu, która wchłania nieczystości i eliminuje odór przez miesiące, a nawet lata. Według fachowej literatury nawóz usuwa się w przypadku wielu zwierząt, np. królików, tylko raz do roku, a w przypadku kur jeszcze rzadziej(47).

Replika arki zbudowana przez Johana Huibersa w Schagen, a przede wszystkim badania i obliczenia dotyczące liczby zwierząt w arce i ich wyżywienia świadczą, że ilekroć poddajemy historie biblijne testowi opartemu na rzetelnych danych, tylekroć Pismo Święte okazuje się wiarygodnym źródłem.

Niedawno wykonane zdjęcie satelitarne jednego ze stoków góry Ararat pokazuje miejsce, gdzie mogła zatrzymać się arka Noego. Zdaniem ekspertów z NASA fotografia może pokazywać fragmenty drewnianego statku złamanego na kilka części i przemieszczonego przez masy lodu.


© Alfred J. Palla/Znaki Czasu 2009

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Znaki Czasu”. Publikacja na łamach serwisu adwentysci.waw.pl za zgodą redakcji pisma. Miesięcznik dostępny w salonach sieci Empik i Ruch lub poprzez witrynę www.znakiczasu.pl.

(1). Zob. Rdz 6,15.
(2). Zob. S.W. Hong, Safety Investigations of Noah’s Ark in a Seaway, Technical Journal, 8, 1 (1994): 36.
(3). Rdz 6,14.
(4). Zob. W.H. Rule, Oriental Records, s. 24.
(5). Zob. Rdz 6,16.
(6). Zob. Rdz 6,14.
(7). Zob. Rdz 7,16.
(8). Zob. Rdz 6,16.
(9). Zob. Y. Friedler, What Ark was really like, Jerusalem Post, 37 (1967): 5.
(10). Zob. A. Maton, Housing of Animals: Construction and Equipment of Animal Houses, 1985, s. 101; W.K. Kreusi, The Sheep Raiser’s Manual, 1985, s. 18; R.G. Hopkinson, Daylighting, 1966, s. 434; cyt. w: J. Woodmorappe, Noah’s Ark: a Feasibility Study, s. 42.
(11). Zob. A. Heidel, The Gilgamesh Epic and Old Testament Parallels, s. 235.
(12). Zob. Epos o Gilgameszu, 11:95, w: J.B. Pritchard, The Ancient Near Eastern Texts Relating to the Old Testament, s. 94; A. Heidel, The Gilgamesh Epic and the Old Testament Parallels, s. 232.
(13). Lukian z Samostaty, De Syria Dea, 12; w: Lucian, tłum. A. Harmon, s. 350; cyt. w: I. Wilson, Przed potopem, s. 194.
(14). Zob. Theodor Gaster, Myth, Legend, and Custom in the Old Testament, s. 95-96.
(15). Zob. P.H. van der Werff, Thoughts on the structure of the Ark, Creation Research Society Quarterly, 17, 3 (1980): 167-168.
(16). Thor Heyerdahl (1914-2002) — norweski etnograf, geograf i podróżnik. Zasłynął z przepłynięcia Oceanu Spokojnego na tratwie Kon-Tiki w 1947 roku; zob. T. Heyerdahl , Wyprawa Kon-Tiki. Tratwą przez ocean — śladami Boga Słońca, Iskry, Warszawa 1972.
(17). Zob. Rdz 7,20.
(18). Zob. F.A. Filby, The Flood Reconsidered, s. 88.
(19). D.H. Collins, Was Noah’s Ark stable?, Creation Research Society Quarterly, 14, 2 (1977): 83-87; S.W. Hong, Safety Investigations of Noah’s Ark in a Seaway, Technical Journal, 8, 1 (1994): 26-36. Hebrajski uczony Ben-Uri sugeruje wagę arki na 6 tys. ton oraz ładowność 15 tys. ton: Y. Friedler, What Ark was really like, Jerusalem Post, 37 (1967): 5.
(20). Zob. F.A. Filby, dz. cyt., s. 88.
(21). Rdz 6,20.
(22). Zob. A.J. Jones, How Many Animals on the Ark, Creation Research Society Quarterly, t. 10, nr 2, (1973): 16-18; Rdz 7,22.
(23). Zob. J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 48.
(24). Zob. tamże, s. 20.
(25). Zob. tamże, s. 15.
(26). Zob. tamże, s. 18, 20, 97.
(27). Zob. tamże, s. 48.
(28). Zob. tamże, s. 95.
(29). Zob. M. Terentius Varro, Rerum Rusticarum, t. 3, 5:11.
(30). Zob. H.F. Hintz, Horse Nutrition:A Practical Guide, New York:Arco Publishing, 1983, s.155-6.
(31). Zob. D.A. Priestley, Seed Aging, New York: Cornell University Press, 1986, s. 14.
(32). Zob. J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 17, 93.
(33). Zob. T. Kien, Breeding cobras in Vietnam, Acta Zoologica et Pathologica Antverpiensia, 78 (1984): 217.
(34). Zob. L. Ginzberg, Noah and the Flood in Jewish Legend, w: A. Dundes, red. The Flood Myth, Berkeley, California: University of California Press, 1988, s. 330.
(35). Zob. Keeling, Where the Lion Trod: a Study of Forgotten Zoological Gardens, Surrey, England: Clam Publications, 1984, s. 3; cyt. w: J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 86.
(36). Zob. S. Roberts, Bird Keeping and Bird Cages: A History, s. 15.
(37). Zob. S.C. Bostock, Zoos and Animal Rights, New York: Routledge, 1993, s. 10.
(38). Zob. J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 72.
(39). Zob. M. Terentius Varro, Rerum Rusticarum, t. 3, 5:2.14; 7:5.
(40). Zob. Ben Gurion, Sagen der Juden, t. 1, s. 201; Hipolit, Arabski fragment Pięcioksięgu, Księga Rodzaju 6:18.
(41). Zob. H.H. Slawson, New Light On Ancient Technical Progress, Scientific American, lipiec (1935): 11; C. Panati, Extraordinary Origins of Everyday Things, 1987, s. 200; J. Needham, W. Ling, Science and Civilization of China, t. 4, cz. 3, s. 129.
(42). Zob. K. Chang, The Archeology of Ancient China, 1986, s. 267, 311; Scientific American, 7/1935, s. 11.
(43). Zob. J. Needham, W. Ling, Science and Civilization of China, t. 4, cz. 3, s. 129.
(44). Zob. J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 24.
(45). Zob. E.A. Steward, Mechanical power in agriculture, Agricultural Engineering, 9, 11 (1928): 349.
(46). Zob. R. Trow-Smith, A History of British Livestock Husbandry to 1700, 1984, s. 25-26; cyt. w: J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 26.
(47). J. Kimbark, Deep manure pit kills cage house odors, Poultry Digest, 27 (1968): 254-5; P.R. Cheeke, Rabbit Production, 1987, s. 60; cyt. w: J. Woodmorappe, dz. cyt., s. 25.







Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.